18gru

Kundel a labrador

Inne

Pewno zaciekawił was wątek owego wpisu, dlatego też nie będziemy długo trzymali Was w niepewności i opiszemy, o co tutaj tak naprawdę chodzi. Otóż pewnie wielokrotnie zastanawialiście się, czemu są takie dni, że wycieczka do łazienki bardziej kojarzy się z męką srania, aniżeli prawdziwą przyjemnością i możliwością poczytania porannej gazetki. Szczególnie uwydatnia się owy problem w momencie, gdy nasza kupa zawiera zbyt wiele H2O.

Jeżeli już musimy zrezygnować z porannej prasówki, to należałoby zrobić wszystko, aby nie wpaść we wściekłość i jakoś wyjść z tej męczącej i nasączonej pelną ilością pejoratywnych wrażeń sytuacji, stosując odpowiedni papier toaletowy. Pierwszą rzeczą, na którą musimy zwrócić uwagę, jest fakt, iż gazeta nie jest idealnym środkiem do wycierania dupy, tak więc oszczędzanie w tej dziedzinie raczej mija sie z celem. Poza tym mając na uwadze troskę o ochronę środowiska nie należy wycierać tyłka gazetą, gdyż wrzucając ją do odpowiedniego pojemnika na śmieci, możemy przyczynić się do częstszego widoku na opakowaniach z papierem toaletowym tzw.: wyprodukowano z przetworzonej celulozy. A z drugiej strony topienie gazety w ubikacji może jedynie skończyć się wizytą hydraulika. Tak więc najoptymalniejszym sposobem wydaje się być używanie papieru toaletowego. Jednak jako że nie mamy tylko jednego rodzaju, to w tym artykule opiszemy Wam rózne rodzaje srajtaśm, poczynając od tanich a kończąc na delikatnych.

Pierwszą rzeczą, na którą bez wątpienia bacznie należy zwrócić uwagę, jest ilość warstw, z jakich zbudowany jest dany papier. Jak wiadomo proporcjonalnie do wzrostu ilości owych warstw, spada prawdopodobieństwo uwalenia naszych rąk gównem podczas owej, śliskiej czynności, czyli podcierania się. Poza tym, przy posiadaniu grubszego papieru, używamy go zazwyczaj mniej niż tego jednowarstwowego i nasz portfel wyglada grubiej. A wracając do względów czysto fizjologicznych, to papiery kilkuwartwowe nie są szare i nie podrażniają naszego odbytu, co znów ciągnie za sobą względy finansowe, gdyż oszczędzamy wtedy pieniądze na penaten-creme.

Z firm produkujacych papiery toaletowe na czoło wydaje się wysuwać Velvet – miękki dotyk dla Twej dupy, uaaaaa… Velvet, przecież co dzien o nim marzysz.. ua ua uaaa.. Velwet, miekki jak aksamit. Wystrzegać należy się wszelkich produktów rodem z biedronki (te takie opakowania po 100 rolek szarego papieru – nie dość że boli, to jeszcze starczy na dlugo). W skrajnych przypadkach do wytarcia dupy może zostać użyta chusteczka higieniczna, posiadająca 3 warstwy, jednak przed użyciem będzie konieczna fragmentacja. Poza tym za welwetem przemawia fakt, iż sponsoruje trenowanie labradorów ratujących życie ludzi pogrążonych w lawinach. Nie myślcie sobie jednak, że popadliśmy w komercjalizacje i renomujemy tylko znane firmy. Polecamy ten papier tylko i wyłącznie dlatego, że jest po prostu najlepszy, bez względu na to czy sikają do niego psy, czy posiada on rowki pomagające wetrzeć więcej kału w plaster srajtaśmy.

I to by było na tyle. Do tematu jeszcze powrócimy, ale mam nadzieję, że ta krótka notka też okaże się pomocna.

wtorek, Grudzień 18th, 2007 at 9:17 pm and is filed under Inne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave us a comment

You must be logged in to post a comment.