21lis

O kupie

Kupa, inaczej zwana gównem, odchodami, bądź też kałem. Któż z nas jej nie zna. Czasami ją przeklinamy, a czasemi chwalimy, że tak gładko wyszła. Taki już jej urok.

Świat jest wielki, wszechświat jeszcze większy. Co za tym idzie, istnieje też bardzo wiele rodzajów kupy, które poniżej pragniemy opisać.

  • kupa arcydzieło – po zakończeniu łazienkowego obowiązku, zawsze przychodzi ten moment, aby spuścić wodę. Co za tym idzie woda pod dosyć dużym ciśnieniem uderza w muszlę klozetową. Niesie to często za sobą bardzo ciekawe skutki. Mianowicie woda spływając na owe gówno (w tym przypadku bardzo rzadkie), zabiera je ze sobą, po czym odbija się od ścianek i maluje ładny rysunek na pośladkach wytwórcy o niezbyt dobrym refleksie.
  • kupa rozpryskowa – wydostaje się z odbytu z wielkim impetem, uderza w wodę lub też ścianki ubikacji, po czym możliwy jest jej powrót w stronę autora. Charakteryzuje ją szybkie pokrycie części muszli klozetowej, często występuje wraz z gaz kupą.
  • kupa czopek – po parenaście razy dziennie biegasz do kibla, starasz się, męczycz, pocisz, a ona i tak stoi tam gdzie stała. Nie pomagają nawet różnego rodzaju środki nawilżające, które można znaleźć w sklepach erotycznych. Po prostu zatyka dupe na amen.
  • kupa chirurgiczna – po dłuższym czasie zmagań z kupą czopkiem przychodzi wreszcie czas na odwiedziny chirurga. Czoko delikwenta jest wtedy już bardzo podrażnione, a w skrajnych przypadkach dupa jest wręcz rozerwana.
  • kupa déjà vu – spotyka człowieka we śnie, kiedy ten od 2 tygodni nie może nic z siebie wydobyć. Jej cechą charakterystyczną jest to, że delikwentowi wydaje się, iż sytuacja wyjścia kupy z dupy miała już miejsce w jakieś nieokreślonej przeszłości, jednak po chwili zdaje on sobie sprawę, że to niemożliwe, gdyż déjà vu jest przodkiem kupy czopka.
  • kupa pchła – powoduje swędzenie okolicy okrężnicy odbytu.
  • kupa steryd – po wysraniu wydaje ci się, że masz większą dupe, a co za tym idzie wydaje się, że i kupa czopek ci nie straszne. Jakże to mylne uczucie..
  • kupa lawina – srasz.. srasz.. Masz srakę. Brązowa masa wydostaje się pod ciśnieniem kilku atmosfer. Rozbrysguje się tak, że muszla powoli zapomina, że była biała.
  • kupa powódź - dotykasz gówna krawędzą dupy.
  • kupa publiczna – charakteryzuje ją ciepły, miły i swoiski zapach. Najczęściej spotykana w ubikacjach miejskich lub też toi toi’ach.
  • kupa duch – cały czas stara się dać ci do zrozumienia, że wyszła, tymczasem cały czas pozostaje w dupie.
  • kupa higieniczna – jesteś pewny, że gówno wyszło, widzisz je nawet w kiblu, jednak z powodu zbyt małej wilgotności nie chce ono zostawić żadnego śladu napapierze toaletowym.
  • kupa mokradło – nie kończy się na jednej rolce papieru, a gówno cały czas pozostawia swoje brązowe ślady. Nie ma też zamiaru przestać. Z powodu braków materiałowych ostatnią część tasiemki wrzucasz do gaci, by nie zbrudzić ubrania.
  • kupa fala – siedzisz na kiblu bardzo długo, nabierasz pewności, że to już koniec, wstajesz, a tymczasem ona stale wraca i zmuszacię do przyjęcia pozycji siedzącej po raz kolejny.
  • kupa gorąca – powoduje unoszenie się nad nią ślicznego dymku.
  • kupa piekąca żyła na ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie
    dostajesz apopleksji.
  • kupa goliat – srasz tak długo i tak obficie, że waga ciała zmniejsza się o 10%.
  • kupa kłoda – jest tak długa, że boisz się nacisnąć spłuczkę bez wcześniejszej fragmentacji gówna za pomocą szczotki do kibla.
  • kupa żyd (gaz kupa) – nie dość, że głośna, to jeszcze bardzo zapachowa. Powoduje podniesienie poziomu zadowolenia osób znajdujących się w pobliżu twórcy.
  • kupa antysraj - siadasz na kiblu, tak bardzo bardzo chcesz się wysrać, a tymaczsem jedyne co osiągasz, to kilka większych lub mniejszych pierdnięć.
  • kupa tortura – tak cię rżnie w odbyt, że masz wrażenie, że zaraz wysrasz kręgosłup.
  • kupa mokra dupa - wydostaje się z odbytu, po czym uderzając w wodęochlapuje ci pośladki.
  • kupa fasola – tak smali, że trzeba otwierać okna w całym domu.
  • kupa wyższa sfera – w ogóle nie śmierdzi.
  • kupa spławik – spuszczasz raz, czekasz aż spłuczka nabierze wody.. Spuszczasz drugi raz, a mimo to małe kuleczki wracają, by dalej sobie pływać po powierzchni wody. W końcu ostatecznie przykrywasz gówno kawałkiem papieru.
  • kupa zasadzka – bardzo rzadko spotyka cię w domu. Najczęściej podczas najlepszej zabawy, będąc kulturalnym chcesz pierdnąć cichaczem, tymczasem gówno wydostaje się bezczelnie na zewnątrz powodując późniejsze skrępowanie i konieczność chodzenia z skrzyżowanymi nogami.
  • kupa pijacka (kac kupa) – na ostrym kacu po przebalowanej nocy. Jest bardzo zwinna i ślizga się po ściankach muszli.
  • kupa szampańska – masz takie zatwardzenie, że kiedy czopek się
    odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz.
  • kupa rzep – chcesz się wytrzeć, tymczasem kupa przyległa do brzegu dupy.
  • kupa eksplozja – poprzedzona pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się
    sprawdzasz, czy na muszli nie ma pęknięć.
  • kupa czarodziej – wychodzi do połowy, po czym wraca, znowu wychodzi i tak w kółko..
  • kupa królicza – przed wysraniem ulega ogromniej fragmentacji. Składa się z dużej ilości bobków (vide: bohater muminków), których wydostawanie z dupy staje się z czasem męczące i nudne.
  • kupa abecadło – wychodzi bardzo długo, często z przerwami na głębszy oddech, jednak po wyjściu jest tak długie, że przypomina literę.
  • kupa DR. Jekyll & MR. Hyde – w połowie jest ciałem stałym, a w połowie cieczą.
  • kupa woodstockowa – przyjedź na Woodstock i wejdź do lasu, a nie trzeba będzie tłumaczyć co i jak. :)